Przestroga prosto z bloga

O najczęstszych błędach sprzedających nieruchomości było już na naszym blogu kilkakrotnie. Pora więc na „rewanż”. Bo fakt, że na obecnym „rynek kupującego” ma on negocjacyjną przewagę nad sprzedającym bynajmniej od błędów nie chroni. Co więcej, niektóre wręcz prowokuje. Choćby dlatego, że usypia czujność i wzbudza nadmierną pewność siebie. Tak czy owak, warto poznać litanię typowych błędów, z którymi  spotykamy się podczas współpracy z kupującymi. Po prostu – ku przestrodze! Nie zmienia to faktu, o którym pisaliśmy w jednym z niedawnych odcinków. Tego mianowicie, że kupujących nieruchomości cechuje dziś o wiele lepsza orientacja rynkowa i rozsądniejsze myślenie.

Nie tędy, czyli błędy!

Oto najczęstsze błędy kupujących w procesie poszukiwania nieruchomości do zakupu:

  1. Nieprzemyślane, niesprecyzowane lub ciągle zmieniane wymagania dotyczące lokalizacji lub parametrów nieruchomości. Jak ktoś nie wie, czego chce, to nigdy tego nie znajdzie!
  2. Rozpoczęcie poszukiwań nieruchomości bez miarodajnego sprawdzenia swojej zdolności kredytowej lub niewiedza o warunkach uzyskania kredytu. By wiedzieć, na co nas stać.
  3. Założenie, że pierwsze prezentacje nieruchomości to tylko rekonesans i rozgrzewka, przed poważnym poszukiwaniem. Albo „zwiedzanie” bez zamiaru ewentualnego zakupu.
  4. Założenie, że im więcej ofert przejrzy i nieruchomości obejrzy, tym wybór tej najlepszej będzie łatwiejszy. Tymczasem: od przybytku głowa jednak boli.
  5. Problemy z przełożeniem konkretnych faktów na korzyści lub niedogodności po zakupie. Na przykład ocena lokalizacji bez uwzględnienia czasu dojazdu do ważnych miejsc.
  6. Uporczywe poszukiwanie urojonego ideału lub prawdziwej okazji (tzn. takiej, gdy niższa cena nie wynika z jakiejś wady nieruchomości). Podobno takie są. Yeti też był widziany.
  7. Wybieranie „marzeniami”, „emocjami” i „oczami”. Zachwyt od pierwszego wejrzenia bywa bardzo silny. Ale jest często ślepy na wady, które później okażą się ewidentne.
  8. Przeświadczenie, że jeśli ma się „kasę”, to można wymagać cudów. Albo że wybór nieruchomości jest nieograniczony, więc można wybrzydzać. Ta uliczka jest jednak ślepa.
  9. Oczekiwanie, że nieruchomości z rynku wtórnego będą całkiem jak nowe. Otóż nie będą.
  10. Przesadna weryfikacja stanu technicznego nieruchomości. Na pewno mniej groźna niż zlekceważenie tej czynności, ale oględziny przez kilku różnych „speców” to paranoja.
  11. Presja na obniżkę ceny poniżej wartości rynkowej. Często z chęci pokazania, że jest się twardym negocjatorem. Tymczasem nawet na „swoim” rynku kupujący nie całkiem rządzi.
  12. Przemądrzałe udowadnianie sprzedającemu, że jego nieruchomość jest o wiele mniej warta lub ma duże wady. Wbrew zamiarom skutkuje to niechęcią do ustępstw cenowych.
  13. Słuchanie rad amatorów, których często zawodzi pamięć lub prawdomówność, gdy mówią o swoich wybitnych dokonaniach zakupowych. „I to bez żadnego agenta”.
  14. Zbytnie zaufanie do proroctw mediów i różnych pseudoekspertów zapowiadających  „pęknięcie bańki cenowej” lub inny powód do wstrzymania się z zakupem nieruchomości.
  15. Naiwna wiara w zapowiedzi rządzących, że już wkrótce zostanie wprowadzony złoty program, dzięki któremu mieszkania na pewną będą bardziej przystępne. Obiecanki…
  16. Działanie bez pomocy agenta nieruchomości – mimo braku czasu, sił, wiedzy prawnej i orientacji rynkowej. A niekiedy nawet bez znajomości miasta.

Bo agenci są zawzięci

Możliwość popełnienia aż tylu błędów (choć w naszej praktyce spotykamy też inne) może niektórych kupujących paraliżować. Ale na szczęście jest prosty sposób, aby to ryzyko wyeliminować, a przynajmniej bardzo ograniczyć. – Wystarczy nie popełnić ostatniego z wymienionych błędów i skorzystać z profesjonalnego wsparcia biura nieruchomości!

Doświadczony agent widzi bowiem faktyczne i psychologiczne pułapki, w które często wpadają kupujący. Zwłaszcza przy swoim pierwszym zakupie nieruchomości. Agent patrzy do przodu i z dystansu oraz obiektywnie ocenia zalety i wady. Ma wiedzę teoretyczną i know-how. Zapewnia oszczędność czasu i nerwów, a nierzadko również pieniędzy. Bo bezpieczeństwo zakupu i większa szansa na wybór lepszej nieruchomości lub jej lokalizacji za tę samą cenę mają swoją wartość. Agenci potrafią o to zawzięcie i skutecznie zawalczyć.

Testowanie na kupowanie

Na koniec – dla zabawy i potwierdzenia naszego doświadczenia – proponujemy krótki test na wczucie się w rolę typowego nabywcy. Zadanie polega na odgadnięciu 4 pytań, które najczęściej zadają kupujący na etapie zainteresowania wstępnie wybraną nieruchomością. Odpowiedzi poniżej. A nasze biuro – w Poznaniu! ☺

Biuro Nieruchomości RE/MAX EXPERTS 

 

Rozwiązanie TESTU

  1. Jaka jest przyczyna sprzedaży nieruchomości? – Kupujący chcą usłyszeć powód, który nie wzbudzi obaw, że sprzedaż to ucieczka od jakiejś niedogodności czy problemu.
  2. Jakie są koszty ogrzewania? – W wypadku mieszkań również: ile wynosi czynsz administracyjny?
  3. Które ruchomości (meble, sprzęty itp.) zostaną po sprzedaży?
  4. Czy sąsiedzi są „OK”? – Czasem dokładniej: kim są sąsiedzi zza ściany czy płotu?