Zarówno Dzień Kobiet, jak i Dzień Agenta Nieruchomości przypadają w marcu (ten drugi 30.). Przypadek? – Nie sądzimy. I spróbujemy to udowodnić.

Liczby nie kłamią? – czyli agentki i agenci nieruchomości w statystykach

Patrząc tylko na płciowe proporcje odpowiedź na pytanie: Czy kobiety są lepszymi agentami nieruchomości niż mężczyźni? wydaje się łatwa. I jest twierdząca. Bo skoro kobiet – agentek nieruchomości jest o wiele więcej niż mężczyzn – agentów nieruchomości, to znaczy, że kobiety są lepsze. Sęk w tym, że taka odpowiedź wynika z logiczno-matematycznego błędu!

Pracę w tym zawodzie rozpoczyna przecież o wiele więcej kobiet niż mężczyzn. I nawet gdyby taki sam procent jednych i drugich kończył porażką, to kobiety i tak pozostaną większością. Na dość podobnej zasadzie powszechnie kiedyś uważano, że mężczyźni są lepszymi kierowcami autobusów czy kierowcami w ogóle. Hm, tyle że statystki wypadków i wykroczeń drogowych bynajmniej tego nie potwierdzały…

Po ludzku i po polsku – czyli w czym agentki są lepsze od agentów nieruchomości

Pora więc na wnioski z naszej wieloletniej praktyki. Także z rynkowej obserwacji agentek i agentów innych biur nieruchomości. A tu mamy pewność: choć nie wszystkie i nie zawsze kobiety są lepszymi agentami nieruchomości, to na pewno mają one do tego niełatwego zawodu większe predyspozycje niż mężczyźni! I bardzo często świetnie je wykorzystują.

A konkretniej? – Otóż kobiety (ogólnie) mają o wiele więcej empatii i cierpliwości. Także taktu i wdzięku, co w relacjach z ludźmi bardzo się, rzecz jasna, przydaje. Bo trzeba mieć świadomość, że niezależnie od płci agentów nieruchomości, ich zawód polega głównie na współpracy z ludźmi – sprzedającymi, kupującymi lub wynajmującymi – a nie na obsłudze domów, mieszkań, lokali czy działek. A kobiety potrafią być bardziej… ludzkie.

Pamiętajmy więc, że wyrażenia: agent nieruchomości i agentka nieruchomości to tylko przydatne skróty językowe. A tak naprawdę są to agenci i agentki klientów sprzedających, kupujących i wynajmujących nieruchomości! To ważna różnica.

Pilnuj ego mój kolego! – czyli inne przewagi agentek nad agentami nieruchomości

Kobiety – agentki (znów ogólnie) mają mniejsze ego, a zarazem większe ambicje. To pierwsze pomaga im unikać konfliktów, o które w tym trudnym zawodzie… nietrudno. A te drugie pomagają im udowadniać, że nie są gorsze od panów.

Nie będzie też zaskoczeniem stwierdzenie, że kobiety mają lepszą intuicję. W delikatnych kontaktach z ludźmi – co w pracy agentów nieruchomości jest codziennością – to bardzo cenny atut!

Owszem, kobiety są bardziej emocjonalne… W praktyce oznacza to jednak, że choć kobiety bardziej się stresują, to jednocześnie – bardziej się przejmują. Tym, aby było dobrze! I na pewno o wiele rzadziej zdarza się, że pani agentka się rozpłacze, niż że pan agent się rozgniewa. Są więc emocje, które pomagają i takie, które przeszkadzają.

Wisienka na torcie – czyli agentki i agenci nieruchomości przy pracy

I wreszcie atut, który chyba najbardziej pomaga kobietom być skutecznymi agentami nieruchomości. Chodzi mianowicie o ich imponującą wie-lo-za-da-nio-wość! Mężczyźni, aby coś robić bardzo dobrze, przeważnie muszą się na tym skupić. Natomiast kobiety mają taką psychofizyczną naturę, że aby jednocześnie robić wiele rzeczy wystarczająco dobrze… po prostu to robią. To rezultat tysięcy lat ewolucji, podczas których kobiety wykształciły – bo musiały – swoją fenomenalną wielofunkcyjność.

I na deser: częściej można spotkać energiczną kobietę niż energicznego mężczyznę. To samo z determinacją, sprytem i przebojowością. Wszak gdzie diabeł nie może, tam babę pośle! 

Językowy zawrót głowy – czyli jak się nazywa nasz zawód

Uważni Czytelnicy zapewne zauważyli, że pisząc o kobietach – agentkach nieruchomości, kilka razy użyliśmy rodzaju męskiego: agent lub agenci nieruchomości. I to nawet w tytule! A ponieważ toczy się publiczna (i gorąca) dyskusja o feminatywach, czyli „wyrazach nazywających kobiety wykonujące określony zawód lub pełniące określoną funkcję (…)”, wymaga to wyjaśnienia.

Otóż nasza niekonsekwencja jest tylko pozorna. Ponieważ…

  • kobieta zawodowo zajmująca się sprzedażą, kupnem lub wynajmem nieruchomości to agentka nieruchomości;
  • wykonujący ten sam zawód mężczyzna to agent nieruchomości;
  • a nazwa tego zawodu (nie samej osoby) to też agent nieruchomości – niezależnie od płci wykonawcy!

Sukcesy, nie ekscesy! – czyli dlaczego agent / agenci nieruchomości

Wynika to ze zwyczaju językowego silnie zakorzenionego w naszej ojczyźnie – polszczyźnie. I ma, co oczywiste, masowe odbicie w językowych i internetowych statystykach. A my – szanując i doceniają agentki nieruchomości (dowody powyżej)! – po prostu się do tego stosujemy. Bez silenia się na neutralne płciowo słowotwórcze „ekscesy”. Naszym agentkom to nie przeszkadza, bo wiedzą, że nie od tego zależą ich zawodowe wyzwania i… sukcesy!

Właśnie dlatego nasze dzielne Pani na wizytówkach i w stopkach mailowych mają pod nazwiskiem nazwę zawodu, który tak świetnie wykonują: Agent nieruchomości.

Na górze róże… – czyli agenci nieruchomości w naszym biurze

W historii naszego biura były, są i pewnie zawsze będę – na przemian – dwie różne sytuacje:

  1. agentki nieruchomości stanowią ogromną większość zespołu;
  2. agentki nieruchomości tworzą cały nasz zespół.

Dla nas i dla rozsądnych klientów ważniejsze od płci i rodzaju gramatycznego – żeńskiego czy męskiego – jest jednak to, aby agent nieruchomości nie był… nijaki. A tym bardziej byle jaki! Bo choć w tym zawodzie „Baby górą”, to najważniejsze, że na samej górze są nasi zadowoleni Klienci: Panie i Panowie.

RE/MAX EXPERTS, biuro nieruchomości w Poznaniu

PS  Ten tekst napisał mężczyzna. W Dniu Kobiet, ale nie na Dzień Kobiet.