Ala i dom, czyli elementarz
W poprzednim odcinku naszego edukacyjnego blogowania przedstawiliśmy etapy sprzedaży nieruchomości. Zdecydowaliśmy się poruszyć ten właśnie temat, bo wiemy – z naszej codziennej praktyki – że spora część właścicieli nieruchomości na sprzedaż nie zdaje sobie sprawy, że kolejność tych etapów powinna być (na ogół) właśnie taka i że jest ich co najmniej 15. Teraz podejmujemy następny temat z „elementarza” wiedzy o działaniu na rynku nieruchomości. Dotyczy on tego, co właściciel domu, mieszkania lub działki na sprzedaż powinien zrobić na etapie drugim, czyli wyboru metody sprzedaży swojej nieruchomości.
1 < 2 < 3, czyli arytmetyka skuteczności
Jeśli więc jesteś właścicielem nieruchomości na sprzedaż, masz do wyboru trzy główne metody:
- sprzedawać samemu (na własną rękę);
- sprzedawać przez kilku agentów / agencji nieruchomości na podstawie umów otwartych;
- sprzedawać z jednym agentem / biurem na podstawie umowy na wyłączność.
Celowo piszemy sprzedawać, a nie sprzedać. Żadna z tych metod nie gwarantuje Ci bowiem sukcesu. Ale różnią się one bardzo skutecznością i wieloma istotnymi konsekwencjami dla właściciela sprzedawanej nieruchomość! Dokładne uzasadnienie, dlaczego kolejne metody – według ich powyższej numeracji – są coraz skuteczniejsze, wymagałoby kilku takich tekstów. Zresztą już o tym pisaliśmy i zapewne jeszcze napiszemy. Teraz więc tylko parę kwestii, na które często nie zwraca się uwagi. A zdecydowanie warto!
Bezpośrednio, czyli bezsensownie
Jeśli chcesz przyciągnąć potencjalnych nabywców brakiem wynagrodzenia (potocznie: prowizji) dla agentów nieruchomości (pośredników), to wcale nie musisz wybierać metody nr 1 i pisać w ofercie: sprzedaż bezpośrednia. Metoda nr 3 też bowiem pozwala na posłużenie się tym cennym argumentem i zapewnia dodatkowe megakorzyści.
Pamiętaj również, że dla wielu kupujących brak agenta wcale nie jest atutem. Bo przecież dobry agent może bardzo pomóc w sprzedaży / zakupie nieruchomości obu stronom transakcji! Chodzi tu o wyręczenie w różnych czasochłonnych czynnościach, dopilnowanie zawiłych procedur, kompetentną weryfikację dokumentów, wyjaśnienie rozmaitych przepisów itp. itd. Kupującym nie zależy więc na zakupie bezpośrednim – a niektórzy nawet świadomie tego unikają – ale po prostu nie lubią płacić prowizji. I teraz ważna UWAGA: w metodzie nr 3, mimo pełnego i maksymalnego zaangażowania agenta / biura nieruchomości wcale nie muszą tego robić! Jak to działa – a działa bardzo skutecznie – chętnie wyjaśnimy bezpośrednio zainteresowanym.
Zagoniony czy zastąpiony?
Jak już wynika z poprzedniego akapitu, wybór metody sprzedaży nieruchomości ma ogromny wpływ na zakres koniecznego zaangażowania właściciela. Jeśli wybierze metodę 1. – wszystko będziesz musiał zrobić sam. W wypadku metody 2. – agenci mogą pomóc tylko w niektórych zadaniach: tych najprostszych i najmniej czaso- i kosztochłonnych. Natomiast w metodzie 3. – czyli współpracy z umową na wyłączność – udział agenta nieruchomości jest kompleksowy i dla właściciela komfortowy! Polega to bowiem na zastąpieniu go we wszystkim, w czym tylko można (a z odpowiednim pełnomocnictwem można we wszystkim) oraz na wspieraniu go radą, objaśnieniem, asystą czy choćby przypomnieniem w różnych sprawach wymagających podjęcia decyzji czy jakiegoś formalnego zadziałania.
Nie za darmo, ale „za sukces”
Usługa agenta / biura dająca właścicielowi korzyści, które wynikają z metody nr 3 – w tym oszczędność czasu, sił i nerwów – nie jest, oczywiście, darmowa. Jednak płaci on za to dopiero wtedy, gdy sprzedaż nieruchomości zakończy się powodzeniem. Czyli tylko „za sukces”! Dla wielu to oczywiste, ale wciąż spotykamy się z rezerwą wobec naszych usług spowodowaną obawą, że można na tym „stracić”. Wyjaśniamy więc, że współpracującym z nami coś takiego na pewno nie grozi, ponieważ całe ryzyko finansowe (a także wysiłkowe i czasowe) ponosimy MY: agent i jego biuro.
Czwarta – diabła warta!
Owszem, jest jeszcze metoda czwarta: sprzedaż nieruchomości spekulantowi. Ale choć jest ona często najszybsza i najłatwiejsza, zdecydowanie odradzamy ją w co najmniej 99% przypadków sprzedaży! Bo oznacza dużą stratę finansową, a w konsekwencji także „zdrowotną”. A jak rozpoznać spekulanta (odróżniając go od uczciwego flipera) i dlaczego trzymać się od niego z daleka, to temat na inny odcinek naszego bloga.
RE/MAX EXPERTS, biuro nieruchomości w Poznaniu

